Dom i książki – luźne zapiski

Dom i książki – luźne zapiski

Myślę sobie, że z domem ściśle łączy się podróżowanie. Kiedy wyjeżdżamy, chcemy czegoś innego niż w naszym domu. Inni ludzie, inne jedzenie, inna przyroda. Ale gdy wracamy do domu, ciśnie się na usta: „Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”. Teraz, w czasach pandemii, gdy podróżowanie jest ograniczone, dużo czytamy. Książek, opracowań, reportaży, w których dom odgrywa dużą rolę, jest wiele.  Mamy także to szczęście, że rynek wydawnictw dla dzieci obfituje w ładne i mądre książki, które chce się mieć. I czytać sto razy dziennie.

„Ludzie” Peter Spier, Wyd. Muchomor

Książki dla dzieci to także świetne kompendium wiedzy o domach. Cytat ze zdjęcia tytułowego tego artykułu pochodzi z książki „Ale miasta” Joanny Łozińskiej i Maćka Blaźniaka, Wyd. Wytwórnia

Wielu podróżników mówi, że cały dom mają spakowany w plecaku. Inni, że dom jest tam, gdzie czujesz się bezpiecznie i to nie musi być wcale budynek. Dla tych, którzy dużo już widzieli i dużo przeżyli dom to emocje, a czasem jakaś mała rzecz, która z nami jeździ. W każdym razie dom to często symbol ciepła, miłości i bezpieczeństwa.

Olga Tokarczuk w melancholijny sposób pisze o domu. I przemijaniu. I smutku. Opowieści z „Dom dzienny, dom nocny” zostają na długo w głowie.

„- Wcale nie trzeba wychodzić z domu, żeby poznawać świat – powiedziała nagle Marta, gdy obierałyśmy groszek na schodach przed jej domem.
Zapytałam, jak? Może myślała o czytaniu książek, oglądaniu wiadomości, słuchaniu Radia Nowa Ruda, włóczeniu się po internecie, przeglądaniu gazet, chodzeniu na plotki do sklepu. ALe Marta miała na myśli bezowocność podróży.
W podróżach trzeba zajmować się sobą, żeby dać sobie radę, patrzeć na siebie i  na to, jak pasuje się do świata. jak się jest skupionym na sobie, myśli się o sobie, sobą opiekuje. W podróżach zawsze w końcu natyka się na siebie, jakby się samemu było ich celem. We własnym domu po prostu się jest, nie trzeba z niczym walczyć ani niczego zdobywać. Nie trzeba pilnować połączeń kolejowych, rozkładów jazdy, nie trzeba zachwytów i rozczarowań. Można siebie samego zawiesić na kołku, wtedy widzi się najwięcej. ”

Olga Tokarczuk: Dom dzienny, dom nocny. Wyd. “Ruta” 1999

Wydawnictwo Literackie wydało audiobooka czytanego przez samą autorkę. Tutaj 3 minuty książki.

Projekt realizowany jest w ramach Stypendium ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.