SCHRUPAĆ CZY LEPIEJ NIE?

wtorek, 17 styczeń 2012 00:00

Phnom Penh - stolica Kambodży. Zbliża się wieczór. Tłumy Kambodżan i turystów szukają kolacji. Wybór jest duży - zapraszamy na mały przegląd tego co można zjeść.

 

 

 

 

 

Phnom Penh - stolica Kambodży. Zbliża się wieczór. Tłumy Kambodżan i turystów szukają kolacji. Wybór jest duży - zapraszamy na mały przegląd tego co można zjeść.

 

 

 

Od razu widać podział. Turyści przechadzając się głównymi trasami co chwila zapraszani są do restauracji - jedynej w swoim rodzaju! Restauracje oferują tradycyjne i oryginalne dania khmerskie, lecz także włoskie, angielskie i amerykańskie! Na każdym rogu można znaleźć też knajpkę z neonem "Happy pizza" (pizza z dodatkami w Polsce nielegalnymi).

 

 

Ale Kambodżanie znikają zaraz za rogiem i wędrują do sobie tylko znanych miejsc. Skręcają w boczne uliczki i zajadają się pysznymi i co najważniejsze tanimi potrawami w małych knajpkach. Albo idą nad rzekę, gdzie co wieczór można skosztować prawdziwych pyszności.

 

 

Hawker stalls - zawsze oblegane wózki z wszystkim - dosłownie! No bo znajdziemy tu małe ptaszki - upieczone, stare jajka - które czakały na swoją kolej ponad 2 lata, węże, karaluchy z chilli, świerszcze z cebulką -  wszystko czego dusza zapragnie. Możecie wybrać swojego faworyta, poniżej propozycje: