MACEDOŃSKA, NIE TURECKA

wtorek, 09 sierpień 2011 00:00

„Ta kawa, którą pan pije, to kawa macedońska, nie turecka czy grecka.”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Ta kawa, którą pan pije, to kawa macedońska, nie turecka czy grecka.”

 

To słowa macedońskiego metropolity Michała, w czasie rozmowy z Robertem D. Kaplanem.

 

Macedonia to nasz tegoroczny cel – między innymi. Co wiemy o Macedonii? Że to piękny górzysto-wyżynny kraj...

A poza tym sprawa Macedonii jest bardzo skomplikowana.

 

 

 

 

 

Po pierwsze kawa właśnie – dodać do tego jeszcze można kawę bośniacką – wszystkie przygotowuje się podobnie, lecz każdy naród mówi o SWOJEJ kawie.

 

 

Poznaliśmy też paru Macedończyków – pracujących i wypoczywających w Grecji. Mówili, że są ze Skopie – do końca nie wiemy, czy naprawdę byli ze stolicy, czy mówili już tak z przyzwyczajenia – żeby nie drażnić Greków. Bo następnym problemem jest nazwa – w 1991, gdy powstawało to państwo, Grecja nie chciała przyjąć nazwy Macedonia, gdyż obawiała się roszczeń co do ziemi będących po stronie greckiej. Grecy mówiąc „Macedonia” mają na myśli region na północy swego kraju. Dlatego żeby nie wywoływać kolejnego konfliktu przyjęto nazwę Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (FYROM).

 

 

„Macedonia – źródłosłów francuskiej macédoine - („sałatka” lub „zbieranina”) - symbolizuje główną chorobę Bałkanów: sprzeczne marzenia o utraconym imperium”.*

 

 

Bo po trzecie Macedonia (FYROM) to ziemie, o które spierały się Turcja, Grecja, Bułgaria, Serbia – gdyż każdy naród „domaga się przywrócenia mu takich granic, w jakich istniał, kiedy jego własne imperium osiągnęło szczyt rozwoju terytorialnego, co miało zwykle miejsce w głębokim średniowieczu”. Prawa do swojego państwa rościli sobie także niegrecy i niebułgarzy – Słowianie mieszkający na terenie dzisiejszej Macedonii.

 

 

Kolejnym problemem jest narodowość Goce Dełczewa – partyzanta-terrorysty, współzałożyciela Wewnętrznej Macedońskiej Organizacji Rewolucyjnej, walczącej w powstaniu macedońskim przeciw Turkom. Dełczew urodził się w imperium osmańskim w bułgarskim miasteczku Kukusz, dziś jest to grecka miejscowość – Kilkis. Ukończył bułgarskie seminarium w Salonikach, później uczęszczał do akademii wojskowej w Sofii. Resztę swojego życia jako walczący nauczyciel spędził na walce w tamtejszej „Macedonii” - na terenie obejmującym część dzisiejszej północno-środkowej Grecji, południowo-zachodniej Bułgarii oraz południowo-wschodniej byłej jugosłowiańskiej Republiki Macedonii. Więc kim był – Macedończykiem czy Bułgarem?

 

 

Jak to powiedział macedoński metropolita Michał: „Żeby pojąć w czym rzecz, trzeba wielu lat studiów”.

Dlatego też naszym celem są ponownie Bałkany.

 

 

 

* wszystkie cytaty pochodzą z książki Roberta D. Kaplana „Bałkańskie upiory. Podróż przez historię”, Wyd. Czarne, 2010 - o tej książce wspominaliśmy, a być może przed wyjazdem uda się nam napisać o niej nieco więcej.

 

FOTOGRAFIE z 2000 roku


 

Sv. Naum, blisko granicy z Albanią

 


 

Jezioro Ochrydzkie


 

 Cerkiew w Ochrydzie

 


 

Meczet w centrum Ochrydy