NAWOŁYWANIE MUEZZINA

poniedziałek, 26 październik 2009 00:00

Do Turcji przypłynęliśmy z Grecji. Pierwsze miasto na naszej drodze to Bergama. Znaleźliśmy niezłe miejsce do spania - na tarasie jednego z pensjonatów. Zmęczeni podróżą spaliśmy jak kamień. Do czasu. Nagle w środku nocy obudziło nas... no właśnie, co?

 

Nie pamiętamy o czym pomyśleliśmy jak się zrywaliśmy z naszych karimatowych posłań.  Nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić, ale po kilku minutach kiedy wszystko się skończyło, zasnęliśmy z powrotem.

 

 

 

I teraz wyjaśnienie.

Po pierwsze: nie był to środek nocy, tylko właściwie już początek dnia – słońce powoli wstawało.

Po drugie: zerwaliśmy się dlatego, że „nasz” taras znajdował się na wysokości głośnika na minarecie – dlatego było przeraźliwie głośno.

Po trzecie: tak zaczyna się każdy dzień w krajach islamu – NAWOŁYWANIEM DO MODLITWY.

 

 

 

Nawoływanie (adhan) odbywa się pięć razy dziennie: o świcie, w południe, po południu, po zmierzchu... no i piąte nawoływanie się gdzieś zgubiło. Lepiej będzie jeśli zacytujemy fragment książki "Zwyczaje, obrzędy i symbole religijne" z 1978 roku  „.(..) modlitwa, którą wierny powinien odmawiać pięć razy dziennie: o świcie, w południe, w środku popołudnia, o zachodzie słońca i gdy zapada noc (...)”

 

 

To już wiemy. Wiemy też, że nawołuje muezzin. To mężczyzna odznaczający się dobrym charakterem i głosem, który do tej roli wybierany jest ze społeczności miasta, wioski (wybierany jest przez innych mężczyzn). Dziś nawoływanie często puszczane jest z nagrania, ale dawniej mężczyzna ten wychodził pięć razy dziennie na minaret i śpiewał na cztery strony świata.

 

 

A co oznaczają śpiewane słowa? „Allach jest wielki. Nie ma Boga prócz Allacha a Mahomet jest jego prorokiem”

 

 

 

Tu możesz posłuchać jak Turcja budzi się do życia