MAMALIGUTA CU BRINZA

poniedziałek, 24 sierpień 2009 00:00

Mamałyga to nic innego jak kaszka kukurydziana. Znana jest na całym świecie, choć pod różnymi nazwami - we Włoszech to polenta (ta nazwa przeszła do języka angielskiego), w Rumunii - mamaliga, na Bałkanach to mamaliga, palenta albo kačamak. Je się ją też na Węgrzech, w Austrii, Szwajcarii, na Korsyce, w Gruzji, Turcji, a także w Peru, Brazylii, Wenezueli, Kostaryce, Meksyku.

 

Nam wryła się w pamięć mamałyga w Baia Mare. To był już nasz ostatni wieczór w Rumunii. Byliśmy głodni jak wilki i zastanawialiśmy się: zjeść coś szybkiego (pizza?) czy coś rumuńskiego. Na nasze szczęście wybraliśmy tą drugą opcję! Piotrek miał ochotę na giuwecz – coś w rodzaju naszego gulaszu, a ja wybrałam: mamaliguta cu brinza si smitana i z czymś jeszcze – nie wiedzieliśmy z czym. Po czasie podchodzi kelnerka z wielką michą dymiącego dania! Wyglądało to tak, jakby z tej miski miało jeszcze dwoje ludzi jeść – takie to było wielkie. Ale kucharze dobrze wiedzieli co robili – zjadłam prawie całą michę!!!!. A to coś dodatkowego to były skwarki! Pyszne!

 

Oryginalnie mamałyga była pożywieniem chłopów, ale z czasem stała się popularna wśród wszystkich sfer. Bardzo często jest dodatkiem do głównego dania, np. mięsnego gulaszu, można ją też upiec, można zjeść na słodko, na słono i na ostro.
My najbardziej lubimy mamałygę z serem i śmietaną. I to dla nas jest główne danie! Szybko się ją robi a najsmaczniejsza jest wtedy gdy ser (szczególnie bryndza) rozpuści się w ciepłej kaszce. Pycha!!!

 

 

Najprostszy i najszybszy sposób przygotowania mamałygi:

 

  • 2 szklanki kaszki kukurydzianej
  • 5 szklanek wody
  • sól
  • masło

 

Zagotować wodę w garnku, osolić. Do gotującej się wody wolno wsypać kaszkę, mieszać energicznie drewnianą łyżką i gotować około pół godziny. Do gotującej się kaszy dodajemy masła. Gdy do mamałygi włożymy wykałaczkę, okręcimy ja i będzie sucha to znaczy to, że nasze danie jest gotowe. Gęstą mamałygę przekłada się na talerz lub deskę i kroi się ją w kosteczki za pomocą noża lub naprężonej nici (kasza kukurydziana klei się do noża). Takie kawałeczki można usmażyć w oleju albo na maśle, albo można je zjeść po prostu jako dodatek do głównego dania.
Możemy podać też mamałygę mniej gęstą, wtedy podaje się ją bardziej ciepłą ze smażonymi jajkami lub z serem i śmietaną – wtedy ser rozpuści się w gorącej kaszy i to jest naprawdę NIEBO W GĘBIE!

 

 

Inny sposób na pyszne danie:

 

Bulz de mamaliga, czyli kulki z mamałygi

 

Kaszkę kukurydzianą ugotować tak, aby była średnio twarda. Robimy placki, nakładamy 1 – 2 łyżki sera (najlepiej owczego) i formujemy kulki wielkości średniego jabłka. Kładziemy kulki na grilu. To danie gotowe jest, gdy kulki robią się brązowe a ser w środku rozpuszcza się.